Wrzesień, czyli od czego zacząć?

Od czego zacząć, kiedy chciałoby się zacząć, ale właściwie nie wiadomo od czego?

Ten dylemat dopada wiele z nas właśnie we wrześniu. Bo wrzesień to taki mały styczeń. Natura powoli zwalnia, a w nas, zupełnie odwrotnie, budzi się ochota na zmiany. Nowy plan, nowa rutyna, może powrót do ruchu.

I aż żal tego zewu nie wykorzystać.

Problem w tym, że wiele z nas podchodzi do tematu zgodnie z metodą starego mędrca:

„A teraz prędko, prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu”.

I lecimy.

Treningi level hard. Ciężary wielkie jak ego Twojego byłego. Pięć treningów w tygodniu, dieta, kroki, pobudka o szóstej i wszystko naraz, coby efekty były szybciej.

Zdradzę Ci sekret: nie będzie szybciej. Za to prawdopodobnie będzie krócej.

Na pierwszym treningu będziesz myślała, że umrzesz, a następnego dnia, kiedy pojawią się zakwasy, będziesz żałowała, że jednak do tego nie doszło.

A można zrobić to lepiej.

Mam dla Ciebie 3 filary, od których warto zacząć budowanie formy.

1. Powięź

Powięź to elastyczna tkanka łączna, która tworzy w ciele coś w rodzaju sieci. Otacza i łączy mięśnie, kości, stawy oraz narządy.

Możesz wyobrazić ją sobie jak cienką, sprężystą „folię”, dzięki której poszczególne części ciała mogą ze sobą współpracować podczas ruchu.

Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę na początku?

Bo nasze ciało nie porusza się za pomocą odizolowanych od siebie mięśni. Działa jako połączony system. Dlatego zamiast od razu rzucać się na duże obciążenia, warto najpierw przygotować ciało do ruchu.

Podstawowy trening powięziowy znajdziesz tutaj:

[link]

Więcej o powięzi, rolowaniu i automasażu znajdziesz też w moim kursie online „Rolowanie i relaksacja”.

2. Stopa

Stopa to miejsce pierwszego kontaktu naszego ciała z podłożem. Od tego, jak pracuje i jak ustawia się podczas ruchu, zależy również to, co dzieje się wyżej.

Możesz myśleć o niej jak o korzeniu. Jeśli fundament dobrze spełnia swoją funkcję, całe ciało ma lepsze warunki do ruchu.

A jednak o stopach przypominamy sobie zwykle dopiero wtedy, kiedy zaczynają boleć.

Dlatego zanim zaczniesz dokładać kolejne kilometry, kilogramy i treningi, warto poświęcić im trochę uwagi.

Podstawowy trening stopy znajdziesz tutaj:

[link]

3. Core

Core warto wprowadzić już na początku przygody z aktywnością, ponieważ mięśnie centrum ciała pomagają stabilizować kręgosłup, miednicę i tułów podczas ruchu.

I ważne: core to nie tylko brzuch. I zdecydowanie nie tylko „brzuszki”.

To cały zespół mięśni współpracujących wokół tułowia i miednicy.

Dlatego na początku nie chodzi o to, żeby zrobić sto spięć brzucha i następnego dnia nie móc kichnąć.

Najpierw warto nauczyć się kontroli ciała, oddechu i stabilizacji. Dopiero później dokładać większe obciążenia i trudniejsze ćwiczenia.

Podstawowy trening core znajdziesz tutaj:

[link]

I co dalej?

Nie musisz zaczynać od wszystkiego.

Nie musisz trenować sześć razy w tygodniu, kupować połowy sklepu sportowego i od jutra stawać się „nową sobą”.

Zacznij od podstaw. Daj swojemu ciału chwilę, żeby przypomniało sobie, jak dobrze się ruszać. Potem dokładaj kolejne elementy.

Bo forma, którą budujesz spokojnie i konsekwentnie, ma znacznie większą szansę zostać z Tobą dłużej niż wrześniowy zryw.

A jeśli chcesz gotowy, uporządkowany program, który przeprowadzi Cię przez początki aktywności krok po kroku, znajdziesz go w moim kursie online „Zdrowa postawa”.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry