Dlaczego kobieta powinna mieć pasje?

6 grudnia 2016

Tytuł trochę przewrotny, bo oczywiście pasje powinien mieć każdy. Nie mniej, dzisiaj bardziej o nas – kobietach. Dlaczego? Bo to my najczęściej mam tendencje do zapominania o sobie, odsuwania siebie na dalszy plan, stawiania ponad nami chłopaka, partnera, męża, dzieci czy w ogóle innych ludzi. I im jestem starsza, tym bardziej wydaje mi się, że to nie jest nasza decyzja, a bardziej rodzaj oczekiwania społecznego. A to właśnie pasja może nam dać miłość – tą najważniejszą, do samej siebie.

Czytaj dalej »


Pierwsza lekcja baletu – ćwiczenia

24 listopada 2016

Mój pierwszy profesor zawsze nam tłumaczył, że balet w teorii jest banalny, a w praktyce – nieziemsko trudny. O ile z podejście do praktyki trudno się nie zgodzić, o tyle dla teorii nie byłabym taka wyrozumiałam. Francuskie nazewnictwo, skomplikowane terminy nie powodują że na pierwszych lekcjach w mig łapiemy o co chodzi. Dzisiaj mam nadzieje trochę wytłumaczyć, chociaż uprzedzam wrażliwych – będzie mocno łopatologicznie, na skróty i tak, żeby każdy zrozumiał.

Czytaj dalej »


Jak pójść do opery i przeżyć?

2 listopada 2016

Wiele raz wybierając wieczorne wyjście do Opery, zamiast do klubu musiałam pokazywać źrenice i tłumaczyć, że jestem trzeźwa i jeszcze nie zwariowałam. Ta forma sztuki cały czas wiążę się z całą masą mitów, stereotypów i przekonaniem, że to emerycka rozrywka. Przekonaniem na tyle mocnym, że na korytarzach tych wielkich gmachów częściej spotykam rówieśników mojej babci, niż moich ewentualnych kolegów ze szkolnej ławki. Myślę, że moim koledzy z ławki po prostu nie wiedzą co tracą.

Dzisiaj z rozkoszą obalę kilka mitów, które często słyszę namawiając kogoś na wspólne wyjść na balet:

Czytaj dalej »


Lekcje baletu dla dorosłych – na co zwrócić uwagę?

17 października 2016

Balet dla dorosłych zyskuje na popularności, a razem z nim jak grzyby po deszczu rosną nowe szkoły tańca, oferujące tego typu zajęcia. Jak wybrać tą idealną, skrojoną na miarę właśnie dla nas? Na co zwracać uwagę? Dzisiaj przygotowałam dla was trzy moim zdaniem najważniejsze rzeczy, na które zwracam uwagę przychodząc w nowe miejsce.

Czytaj dalej »


Jak znaleźć czas na trening?

5 października 2016

Często słyszę „ja to bym zaczęła trenować, ale nie mam na to czasu”
Nie będę się chwalić, ale mam poczucie, że o braku czasu to ja akurat co nieco wiem.

Czytaj dalej »


Wizualizacja a rozciąganie

25 sierpnia 2016

Funkcjonuje takie powiedzenie, że jeżeli jestem w stanie coś sobie wyobrazić, to jestem w stanie tego dokonać. Co się stanie, kiedy ją trochę zmodyfikujemy – jestem w stanie zrobić tylko to, co mogę sobie wyobrazić? Wizualizacja w sporcie to kolejny temat, który zahacza o sekciarstwo i wpadanie do kotła. Nie mniej, już parę razy udowodniliśmy sobie tutaj, że jeżeli coś  jest głupie i działa, to nie jest głupie.

Czytaj dalej »


Instagram – ulubione profile

23 sierpnia 2016

O tym, że na instagramie oprócz dokumentacji codzienności można znaleźć całą masę insporacji i uczty dla oczy chyba nikogo nie muszę przekonywać. Dzisiaj trochę o profilach, które śledzę – przede wszystkim baletowych, ale nie tylko! 🙂
Czytaj dalej »


Perfekcja w tańcu klasycznym – czy jest się o co bić?

16 sierpnia 2016

Słowem wstępu: przy porannej kawie trafiłam na filmik z treningu Marii Kochetkovej – jeden z moich ulubionych tancerek, po której występy budzą we mnie wiarę w reinkarnacje i nadzieje, że jak kiedyś zamknę oczy, otworze je już jako Maria. Ten film był jednak wyjątkowy – tancerka na nim jest poprawia przez profesora, który pomaga jest udoskonalić technikę. Technikę, która jest tak doskonała, że oddałabym za nią duszę.

Czytaj dalej »


Relacja z warsztatów we Wrocławiu

8 sierpnia 2016

Wrocław zawsze będzie dla mnie maksymalnie sentymentalnym miejsce. Mimo, że teraz moje życie jest związane z Warszawą i pewnie na długo tu zostanę, to właśnie Wrocław ma i będzie miał zawsze szczególne miejsce w mojej głowie i serce. No ale, nie wpadajmy w ten ckliwy ton….

Czytaj dalej »


Coretrening – ćwiczenia z piłką

1 sierpnia 2016

Kiedyś całkiem przypadkowo trafiłam na zajęcia z kategorii „fitball” i to był ten moment, w którym zakochałam się w treningu z piłką. Nie, wcale nie chodzi o szybkie efekty, budowanie mięśni czy wzmacnianie pionu. Totalnie złapało mnie za serce, że jeżeli zmuszę się do wejścia na salę i złapania za piłkę, nie muszę się już motywować. Ani przez sekundę nie myślę o tym, że mi się nie chce, że jestem zmęczona, że mam dość i chce iść do domu. Myślę tylko o tym, że jak spadnę z piłki i się zabije, to będzie wstyd.

Czytaj dalej »