Your tea detox – recenzja

14 czerwca 2016

Moda na herbaty detoksujące kwitnie już od pewnego czasu. Sama chciałam taką na sobie przetestować, jednak cały czas nie byłam zdecydowana jaką opcję wybrać, więc pomysł zawisnął w zawieszeniu. Wtedy, chyba czytając w moich myślach, dostałam paczkę z 14 dniowym teadetoxem od Your Tea.

Test herbaty u mnie – zapalonej miłośniczki kofeiny, która ma kubek z kawą przyrośnięty do dłoni wydawał mi się dość szalony. Po przeczytaniu instrukcji, że mam pić herbatę przez 2 tygodnie 3razy dzień zaczęłam się zastanawiać, czy to jest w moim wypadku w ogóle możliwe. Ale od początku!

Tiny Tea 14 day teatox czyli opcja którą testowałam, zawiera 42 saszetki z herbatą, którą mamy pić 3 razy dziennie, odpowiednio 30 min przed lub po posiłku. Herbatę zalewamy wrzątkiem, czekamy 5-7min a następnie delektujemy się smakiem. W praktyce wyglądało to tak, że po otwarciu oczu w piżamie zaparzałam herbatę, przez 7minut dosypiałam na blacie kuchennym, wyjmowałam saszetkę, 10 minut dosypiałam na blacie kuchennym, potem wypijałam na jeden raz i przez 30 min starałam się robić cokolwiek, żeby nie umrzeć z głodu. A przynajmniej tak było przez pierwsze 5dni – potem jakoś się przyzwyczaiłam.

Smak ? Minus za to, że nie smakuje jak kawa. Jest dość ziołowy, pierwsze filiżanki do przemęczenia, reszta z miodem całkiem przyjemna. Po tygodniu od zakończenia kuracji zaczęło mi brakować tego smaku.

Processed with VSCO with f2 preset

Efekty? Warte całej upierdliwości przedsięwzięcia. Pierwsze dni fakt, dość męczące – samopoczucie spadło, lekko nasilone bóle głowy, ogólne uczucie straty mocy – ale zwalam to na detox. Potem bomba!

Na zewnątrz – po tygodniu zauważyłam poprawę w stanie cery – zmniejszone pory, uspokojone niedoskonałości, i co najbardziej mnie ucieszyło : zdecydowanie mniejsze cienie pod oczami. Po całej kuracji zmiany widać także na ciele, a szczególnie, w co nie bardzo chciało mi się wierzyć, faktycznie schudłam, a raczej pozbyłam się wody. Dzięki temu mięśnie na brzuchu i nogach stały się bardziej widoczne. Po miesiącu do odstawienia teadoxu mam też wrażenie, że włosy są bardziej błyszczące i co ciekawe – szybciej rosną.

Wewnątrz – sam sposób picia herbaty: regularnie 3 razy dziennie wymusza uregulowanie posiłków – pilnujemy picia herbaty, tym samym pilnujemy regularnego jedzenia. Jemy mniej, po 750ml płynów ekstra też zajmuje sporo miejsca w diecie. Ja na te 2 tygodnie prawie w ogóle odstawiłam kawę, co w moim wypadku jest sporym osiągnięciem. Po kryzysowych pierwszych dnia pojawia się nowa dawka energii i mocy – lepiej spałam, lepiej funkcjonowałam w ciągu dnia, nawet wpadkowe tematy pt próba do 3 rano i 4 spektakle z rzędu na drugi dzień nie był aż takim problemem jak zwykle.

Czy polecam ? Mimo uciążliwości stosowania, zwłaszcza jak jesteśmy cały dzień poza domem ( kubek terminy i szczery uśmiech do Pana w kawiarni o wrzątek rozwiązuje ten problem ) zdecydowanie tak. Efekty, w które sama na początku wątpiłam – bo to przecież tylko herbata, zaskoczyły mnie podwójnie. Samo stosowanie, które na początku wydawało mi się nie do przeskoczenia, w ogólnym rozrachunku okazało się plusem : mniej kawy i bardziej uregulowane posiłki. A nawet gdyby odjąć te ostatnie i tak warto!

Processed with VSCO with f2 preset
Dane techniczne :

Dostępność : Your Tea
Cena: 35$
Produkt bezglutenowy, naturalny, ekologiczny.

  • Lili

    za taką cenę, to nie dziwię się, że dobrze działa 🙂
    Hmm, powiem Ci, że ostatnio szczególnię unikam herbat.
    Chociażby taki tam lipton – smakuje obrzydliwie, osadu pełno na kubku.
    Jak byłam dzieckiem, w podstawówce, czy gimnazjum, to piłam jeszcze.
    A teraz wcale. Nawet w zimie. Zapijam się raczej gorącą czekoladą i kawą, niż herbatą.
    Ale kiedyś piłam taką sypaną, która była dobra. Ale to trzeba trafić, bo malutko jest dobrych herbat w POLSCE 🙁