Royal Moscow Ballet

22 listopada 2017

Kiedy mówimy o balecie – tym zawodowym, idealnym – jakoś naturalnie wzrok ucieka nam na wschód. To tam powstawały największe taneczne sceny, tworzyły się techniki, rodzili się tancerze. Dzisiaj trochę o zespole baletowym, który lada dzień zacznie swoją trasę po Polsce. W ich wykonaniu zobaczymy największy tytuł – „Jezioro Łabędzie”.

Początek

Co było przed tym, jak zaczęli zdobywać serca publiczności na całym świecie?

Pomysł założenie Royal Moscow balet urodził się w głowie Anatolya Emelianov i Anny Alexidze ponad 20 lat temu i był inspirowany chęcią odkrycia nowej jakości. Taniec klasyczny miał zostać ubrany w bardziej przychylną, nowoczesną formę która zachęci do baletu nawet największego sceptyka. Miała być lekka, dostępna a przy tym nadal profesjonalna i na światowym poziomie. Ten założycielom zespołu jest bliższy niż cokolwiek innego.

Współcześnie

Royal Moscow Ballet stał się jedną z najbardziej rozpoznawanych marek tanecznych na świecie. Jak większość rosyjskich zespołów słynie z niewyobrażalnej selekcji i wymagań odnośnie tancerzy. W swoim repertuarze zawiera największe tytuły z klasycznego repertuaru, takie jak „Śpiąca Królewna”, „Dziadek do Orzechów” czy „Jezioro Łabędzie”.

epa03701029 A picture made available on 15 May 2013 shows Russian dancers of the Moscow Royal Ballet Company performing ‚Swan Lake’ in the Gulf emirate of Dubai, United Arab Emirates on 14 May 2013. EPA/STR

Co mi się podoba?

Oczywiście, można wymieniać zalety – profesjonalizm, wykwalifikowanych tancerzy, dobre choreografia, zachwycające kostiumy czy scenografię. Nie to jednak moim zdaniem najbardziej wyróżnia Royal Moscow Ballet na tle innych zespołów.

To co najbardziej zdobyło moje serce, to wychodzenie z baletem do ludzi. Tancerze opuścili gmachy oper i wynieśli sztukę tam, gdzie jest dostępna szerokiej publiczności. Pokazywanie jej przystępnej wersji, udowadnianie że balet nie jest nudny, a zachwycający i pełen emocji. Myślę, że każdy kto nawet bez przekonania pojawi się na spektaklu tego zespołu, zakocha się w balecie do cna i jeszcze nie raz usiądzie w operowym fotelu pełny emocji, co się wydarzy.

Już za parę dni zespół rozpocznie touerne po Polsce. Możecie ich zobaczyć ich:

26 listopada w Gdyni

27 listopada w Poznaniu

28 listopada w Zabrzu

29 listopada w Krakowie

30 listopada w Warszawie

Bilety znajdziecie na stornie Agencji MJM Prestige

  • Paulina Niedźwiadek

    Ja byłam dzisiaj na „Jeziorze łabędzim” u siebie w mieście. Co prawda nie Royal Moscow Ballet, ale i tak było cudownie. Byłam na przedstawieniu baletowym po raz pierwszy i na pewno nie ostatni. Przez całe dwie godziny siedziałam jak urzeczona i jeszcze długą chwilę po zakończeniu siedziałam wbita w fotel. Niesamowite emocje. Po obejrzeniu „Jeziora…” na żywo zdałam sobie sprawę, że tancerze muszą włożyć o wiele więcej pracy w spektakl niż mi się do tej pory wydawało. Także teraz podziwiam Was jeszcze bardziej.
    Pozdrawiam gorąco :*

  • Patrycja

    Czy uważasz, żę Moscow City Ballet bardzo odbiega poziomem od opisanego przez Ciebie zespołu?