Poradnik kociarza: Alergia u kota

10 kwietnia 2015

Dzisiaj trochę odbiegniemy od głównego tematu, ale mieliśmy ostatnio z Rudym gorący okres. Jako doświadczeni kociarze z wielokotnym doświadczeniem myśleliśmy że wiem już wszystko i w większości sytuacji potrafimy sobie poradzić. Nic bardziej mylnego, Rudy zaskoczył nas bez problemu.

Zacznijmy od początku: Rudy od maleńkości miał bliznę na lewym udzie. Byliśmy pewni że jako półdzikie kocięcie wyciągnięte z rowu na trasie Warszawa – Lublin, po prostu wpakował się w jakieś tarapaty. Odpuściliśmy temat, a żaden weterynarz nie podjął go za nas. Potem etapowo sprawa zaczęła się rozwijać. Któregoś dnia Rudy wstał rano ze szczęką rasowego boksera po walce, spuchnięty jak nieszczęście. Kiedy zapukaliśmy do drzwi pobliskiej lecznicy, Pan Doktor powitał Rudego obcęgami, wyrwał dwa zęby, powiedział ze to zapalenie dziąseł i poszliśmy do domu. Problem jednak nie zniknął, a Rudy zaczynał wyglądać coraz gorzej, schodziło mu futro. Dodatkowo miał małe ranki na głowie, które zbagatelizowaliśmy, z racji tego że Rudy lata jak opętany po domu i zdarza mu się nie wyrobić zakrętu. W końcu wpadliśmy w ramiona cudownej Pani Doktor, która do Rudego podeszła z delikatnością i starannością. a my dostaliśmy odpowiedz na dręczące nas pytanie

– Rudy ma alergię.

W życiu byśmy na to nie wpadli.

Nigdy.

Wiedzieliśmy że jest coś takiego jak alergia na kota, ale żeby kot miał alergie…

 

A Rudy wycierpiał się niewyobrażalnie, dlatego chcieliśmy stworzyć kompendium wiedzy dla posiadaczy takiego problemu, a może uda nam się uchronić inne futro przed takim stanem.

 

Konkrety.

Objawami kociej alergii są:

– nadmierne wylizywanie sierści,

– objawy ze strony układu pokarmowego (biegunki, wymioty),

– obrzęki pyszczka,

– podłużne bruzdy na tylnych łapach

– wydrapywanie sierści, zwłaszcza na czaszce i szyi.

A to ostatnie jest tragiczne. Rudy w ciągu 2dni był w stanie doprowadzić się do takiego stanu własnymi pazurami, a my baliśmy się że ktoś nas oskarży o znęcanie się nad zwierzętami:

cats

Kocie pazury są bardzo ostre, a przy swędzącej skórze kot drapie się tak, żeby zrobić sobie krzywdę. Nic nie daje chodzenie za nim non-stop i pilnowanie. W pewnym momencie Rudy zaczął przed nami uciekać, chować się, żeby tylko móc w spokoju robić swoje. A to podobno jeszcze nic….

Leczenie jest szalenie upierdliwe, zwłaszcza dla kota. Na początku trzeba w miarę możliwości zdiagnozować na co zwierze jest uczulone. Niestety, w przypadku kota testy alergiczne są totalnie niemiarodajne, więc zostaje obserwacja oraz metoda prób i błędów. Koty najczęściej mają alergię na kurczaka, ryby i zboża, czyli to co jest w 99% dostępnych na rynku karmach. Tu sprawa jest stosunkowo prosta,bo wystarczy zmienić kotu karmę na weterynaryjną o delikatnym białku w składzie i mięsie, które nie uczula. Dodatkowo uczulać mogą pyłki. Wtedy jest nieco mniej wesoło, bo kot musi dostawać antybiotyki i sterydy, dawkowane w zastrzykach lub dopyszcznie, a to nie jest dla niego takie bezstresowe.

Z naszych obserwacji wynika, że Rudy ma alergie na oba czynniki. Aktualnie jedzie na suchej karmie Trovet RRD Hypoallergenic z królika (którą je chętnie) i puszkach Trovet HRD Hypoallergenic z koniną(które nie dość że je po ogromnych lamentach czy nie ma nic innego, to jeszcze przy snutych przeze mnie wizjach Rudego polującego na konia) i co najważniejsze, wraca do zdrowia!

Alergia u kota jest niebezpieczna, przede wszystkim dlatego że trudna do zdiagnozowania – przez dwa lata życia Rudego szukaliśmy rozwiązania, próbując różnych metod i lekarzy. Z czasem byliśmy coraz dalej od celu, a mnie pękało serce kiedy widziałam co Rudy przechodzi – wyrywane zęby, zastrzyki, coraz bardziej mylne diagnozy. Na szczęście teraz mamy już rozwiązanie, Rudy wraca do formy i jest znowu naszym szczęśliwym rozrabiaką. Mam wielką nadzieje, że problemy nie będą już wracać..

 

PS. W sekrecie powiem, że Rudy to kotka, Julia. Woli jednak występować pod pseudonimem scenicznym, mówi że to dodaje jej tajemniczości.

IMG_4388

  • Taka piękna! A podobno rude to tylko koty…. Dużo zdrówka od moich Chłopaków Dwóch <3

    • Właśnie też słyszałam, że 99% rudych kotów to panowie! Pozdrowienia dla chłopaków !

  • aga

    Biedny:( duzo zdrowia ruda kulko futra!