Pielęgnacja skóry głowy – Nioxin

8 marca 2019

O tym, że moja obsesja na punkcie włosów podpada pod jednostkę chorobową już chyba nikomu nie trzeba mówić. Na szczęście zresztą bo bez tego moje długie, rozjaśnione włosy już dawno wołałyby o pomstę do nieba. Dzisiaj trochę o podstawach, czyli pielęgnacji która sprawi, że włosy będę zdrowe od samych cebulek.

Dopiero kiedy w listopadzie zostałam zaproszona na prezentacje produktów usłyszałam o marce Nioxin, która ponoć na polskim rynku jest od kilku dobrych lat. Nie będę ukrywać, wcześniej nawet nie wpadłam że skóra głowy potrzebuje jakieś specjalnej pielęgnacji i coś w ogóle ode mnie chce. Kiedy zaczęły padać słowa, że skóra przecież to od cebulek zależy, w jakie kondycji włosy będą startowa na naszej głowie, miało to dla mnie sens. Ale żeby zaraz odżywka na skórę głowy? Jeżeli mam sobie od nasady nałożyć odżywkę, równie dobrze mogę nie myć włosów wcale. Mówiąc delikatnie, byłam sceptyczna.

Testowałam cztery produkty:

  1. Szampon do włosów system 3 – włosy farbowane, czyli szampon oczyszczający, odblokowujący pory.
  2. Odżywkę do skóry głowy system 3 – włosy farbowane, które zadaniem jest odżywienie skóry głowy
  3. Piankę nadająca objętość
  4. Nioxin 3D Night Density, kuracja zagęszczająca na noc

Moje wrażenia

To chyba najlepiej przetestowana seria na blogu, bo od listopada ani razu nie umyłam włosów innym szamponem, nie ominęłam odżywki i wyrzuciłam wszystkie inne pianki. Chociaż na początku byłam mega sceptyczna i na pierwsze dzień testów wybrałam taki, kiedy nie wychodzę do ludzi.

Pierwsze co mnie zaskoczyło, to nietypowy zapach – mentol. Przyzwyczajona do słodkich zapachów odżywek taka świeżość to miła odmiana. W samym użyciu szampon jest niepozorny, bardzo dobrze oczyszcza nasadę, towarzysz temu lekkie uczucie chłodu. Potem przeszłam do odżywki, którą po prostu wmasowałam w skórę głowy i spłukałam. Tutaj zaczyna się jazda! Odżywka niedość, że mocno chłodzi, to jeszcze przyjemnie mrowi – uczucie mogę porównać do błyszczyków powiększających usta. Uczucie szybko mija, ale jest przyjemne. Następnie umyłam włosy na długości szamponem regenerującym, ogarnęłam odżywkę i wzięłam się za stylizacje.

Piankę nałożyłam od nasady i najlepsze jest w niej to, że jest magiczna. Odbija włosy, przy czym nie skleja ich nie usztywnia! Wyglądają jakby były po prostu puszyste z natury. Efekt utrzymuje się spokojnie do następnego mycia, czyli ok. 2-3 dni.

Na noc stosowałam kuracje Nioxin 3D Night Density, która jest głównym winowajcom moim babyhair! Włosy naprawdę gęstnieją – już na początku stycznia wyczuwałam je pod palcami, dzisiaj wywijają się na wszystkie strony. Włosy też zaczęły szybciej rosnąć.

Dzisiaj – czyli po 3 miesiącach testów widzę ogromną różnice, włosy nabrały objętości, są fajnie odbite od nasady, szybciej rosną. Największe wrażenie zrobiło na mnie, że skóra głowy wzmocniła się na tyle, że przestała ciągnąć i boleć od długie chodzenia w koczku czy kucyku, a było to strasznie denerwujące. Myślę że ta opcja szczególnie spodoba się dziewczyną z przetłuszczającymi się włosami – na moich „normalnych” szampon dział tak, że myłam je właściwie z potrzeby serca, a nie dlatego że były nieświeże. Spokojnie wytrzymałyby nawet 4-5 dni bez mycia, nieprzetłuszczone. Także jeżeli Twoje włosy już na drugi dzień wyglądają tragicznie, Nioxin spokojnie rozwiąże ten problem.

Moje obawy odnoście odżywki oczywiście się nie potwierdziły – zamiast przetłuścić włosy, czego się obawiałam, spowodowała że odbiły się od nasady i wyglądały świeżo do następnego mycia. Także bez obaw!

Serio – nie wyobrażam sobie już pielęgnacji bez tych produktów! O ile na długości włosów testuje nowości, zestaw do skóry głowy cały czas zostaje ten sam i myślę że to się nie zmieni.

A dla Ciebie mam niespodziankę! Na moim Instagramie znajdziesz konkurs, w którym do wygrania jest ten zestaw ! Możesz sama się przekonać, jak cudownie działa 🙂