Makijaż sceniczny – produkty

23 marca 2016

Wiadomo – na scenie największe wrażenie ma robić to, co umiemy. Nasze emocje, ruchy, wyraz ma hipnotyzować. Nie ważne czy wychodzimy na trzy minuty do ostatniego rzędy, czy skupiamy na sobie uwagę widzą przez cały spektakl. Dobrze wykonany makijaż, którego jesteśmy pewne bez sprzecznie pozwoli nam lepiej wejść w rolę. Dzisiaj mam dla was kilka sprawdzonych produktów, którym możemy zaufać, kiedy chcemy dobrze wyglądać przez długie godziny – nie tylko na scenie. Tego zestawu używam też na większe wyjścia, imprezy, a nawet nimi malowałam się na swój ślub 🙂

Po pierwsze: podkłady

12896380_1042038929185581_91216145_o

 

Bez dobrego podkładu cała nasza praca idzie na marne. To on pozwala nam cieszyć się idealną cerą, ale jest też bazą dla kolejnych warstw i trzyma je w ryzach. Dla mnie oprócz trwałości, liczy się też kolor – podkład musi być jasny i nie ciemnieć na twarzy. Na tyle kryjący, żeby cera wydawała się nieskazitelna i na tyle naturalny, żeby wychodząc „do ludzi” nie straszyć sztuczną maską. Te dwa idealnie wykonują zadanie.

1.Bobbi Brown Long – Wear Even Finish 

2. Revlon Colorstay Whipped 

Po drugie: Twarz 

12422356_1042038945852246_1077449841_o

Dobry i niedrogi puder matujący, który utrwali nam makijaż, nie będzie źle wyglądał na zdjęciach i utrzyma cerę w nienagannej formie to skarb. Na dodatek cena nie jest tu bez znaczenia, bo cała masa poprawek sprawia, że produkt znika jak zaczarowany. Dla mnie idealnie sprawdza się transparentny puder Bell HD.  Jest dostępny nawet w supermarketach, niedrogi, nie bieli twarzy, utrzymuje się na twarzy długo, a przy kolejnych warstwach nie robi maski.

Róż NYX w kolorze Taupe  już od pierwszego wejrzenia totalnie zdobył serce całego zespołu, z Panami włącznie. Nałożony pod kości policzkowe idealnie załamuje światło, dzięki czemu każdy z nas może cieszyć się smukłą twarzą o pięknym kształcie. Dodatkowo, szaro-brązowy, jasny kolor sprawia, że doskonale pasuje do każdej karnacji – i tej bardzo bladej i oliwkowej. Nie zostawia plam, cudownie trzyma się wiele godzin mimo dotykania twarzy, zmian ubrań i mocnych świateł. Hit!

Po trzecie : oczy

12887458_1042038969185577_888769077_o

 

Wiadomo, makijaż oczy na scenie to wyzwanie. Mimo, że jesteśmy oddaleni od widza o klika ładnych metrów, musi on dokładnie widzieć naszą twarz, dlatego makijaż oczy musi być mocny i wyraźny, ale nie nachalny. Kiedy przegniemy i wykonamy go nieumiejętnie, nawet z takiej odległości będzie wyglądać na zmęczone. Od niewyraźnego spojrzenia gorszy jest tylko rozmazany makijaż – nie ma opcji żeby coś nam spływało czy wałkowało się, wszystko musi zostać na swoim miejscu. I właśnie tak zachowują się kremowe cienie Maybelline 24HR Tattoo. Wtapiają się w powiekę, niesamowicie błyszczą i kryją, a z użyciem dwóch kolorów możemy już zrobić pełny makijaż. Nie straszne im łzy, pot czy wysokie temperatury, wszystko trzyma się na miejscu, a aplikacja jest banalnie prosta – nawet bez użycia pędzla, samymi palcami.

Po czwarte: usta

12422412_1042038902518917_1130405231_o

Moje dwie totalnie ulubione pomadki – i na codzień, i na wielkie wyjścia. Matowe, o nasyconych kolorach i totalnie nie do zdarcia. Obie w odcieniu delikatnego różu, pastelowe, wiosenne. Na ustach wytrzymują wiele godzin, niezależnie od uśmiechania się, jedzenia, gorących napojów. Nie zostawiają śladów nawet przyciśnięte do sukienki, czy przetarte ręką, wszystko jest na swoimi miejscu. A co najważniejsze – nie wysuszają ust.

1. Golden Rose Velvet Matte 

2. Mac Lipstick

 

A jacy są Twoi ulubieńcy na specjalne okazje? 🙂