Dlaczego warto brać udział w koncertach szkolnych?

19 czerwca 2018

Koncerty szkole, najczęściej dwa razy do roku, to tradycja szkół baletowych. Dzisiaj przechodzi ona także do miejsc, w których prowadzone są zajęcia dla dorosłych. Czy warto się w nie angażować? Mam nadzieję że dzisiaj zachęcę was do udziału w takich występach 🙂

Zajęcia z baletu dla dorosłych, rozgrzewka. Nagle ze strony nauczyciela pada propozycja występu w koncercie szkolnym. I od razu reakcja – nie! po co?! ale ja się wstydzę! Mam dla was kilka powodów, dla których naprawdę warto się przełamać!

1. Wycisk – przygotowania do spektaklu to trening jak żaden inny. To coś w rodzaju deadline w korporacji albo terminu oddania pracy magisterskiej. Jest termin i zaczynają dziać się rzeczy o których się nie śniło filozofom. Wrzucamy szósty bieg, wchodzimy w prędkość nadświetlną, lęk przed narobieniem sobie wstydu motywuje jak nic innego. Wtedy robimy największe postępy, które są ogromnym pakietem plusów w naszym dalszym treningu.

2. Integracja – nic nie integruje tak jak wspólny problem. Razem się denerwujemy, razem motywujemy, razem spinamy. W tańcu zespołowym nie ma jednostek, jest grupa za której sukces odpowiadają wszyscy. Ta odpowiedzialność łączy i buduje przyjaźnie na całe życie.

3. Motywacja – zaczynasz wymagać od siebie więcej, bo wiesz że to gdzieś prowadzi, na scenę, która jest ukoronowaniem Twojej pracy. Chcesz być lepsza niż ostatnio, chcesz żeby bliscy zobaczyli Twoją ciężką pracę i postępy. Taniec wychodzi z sali.

4. Magia – scena, kostium, światła, makijaż, fryzura wystarczy, żeby przenieść Cię do magicznego świata tańca. Balet przestaje być tylko figurami przy drążku, a zaczyna być emocjami, uczuciami, budowaniem postaci. Mamy szansę spróbować się z nim na sto procent. To zaczyna być „czymś więcej”.

 

Jak to było u mnie?

Scena sprawiła, że naprawdę zakochałam się w balecie. Na scenie pierwszy raz stanęłam po 2 miesiącach lekcji – i jak nie trudno się domyślić byłam fatalna, ale szczęśliwa. Spełniło to moje największe marzenie a ja chciałam więcej. Ta perspektywa strasznie mnie nakręcała: „może jak będę więcej ćwiczyła dostanę lepszą partię? Może na pointach?!”. To pomagało w tych gorszych chwilach, pozwalało rozwinąć skrzydła. Gdyby nie ten pierwszy koncert, na pewno nie byłoby następnych, potem spektakli i partii, które totalnie zdobyły moje serce. Drążek jest super, ale lubię to że do czegoś prowadzi. Na scenę.

 

Jeżeli tylko masz taką okazję, spróbuj! Przełamując swój strach otwierasz się na poczucie zwycięstwa, które na długo zostaje w Twojej głowie. Tylko uważaj, bo to wciąga!

 

PS, tak wyglądało moje pierwsze wyjście na scenę. Nie, nie wstydzę się. Uważam że bycie parówą ma swoją wartość 😀

  • Paulina Niedźwiadek

    Wreszcie post <3

    Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Co prawda ja brałam udział jako dorosła w koncertach w szkole muzycznej, ale myślę, że problematyka z występami u dorosłych jest taka sama w obydwu dziedzinach.

    Trzymam kciuki za dalsze występy :*

  • Fael

    Wystepowalas w szkole przy operetce dolnoslaskiej, prawda?
    Rok cwicze balet prywatnie, nie w szkole, ale od wrzesnia chce zaczac tam uczeszczac wlasnie z powodu wystepow c: I chcialam zapytac jak to jest, czy mam szanse wystapic juz po pierwszym polroczu? I na jaki poziom najlepiej sie zapisac? Myslalam, zeby wziac od podstaw, zeby wszystko doszlifowac, ale czy wtedy bede mogla wystapic?

    • k

      Nawet początkujące grupy (balet dla dorosłych 1) występują na pokazie w styczniu, po pierwszym półroczu. I przygotowują od razu 2 tańce 🙂

  • k

    Też występowałam w polce w tym stroju. I też byłam parówą 🙂

  • Ufff…odetchnęłam – jest post 🙂
    Niestety, nie wypowiem się na temat konkursów, ponieważ nie tańczę. Ale zgadzam się z Twoją „filozofią” – warto. Bo każdego rodzaju rywalizacja nas rozwija i wzmaga apetyt, by chcieć więcej i lepiej.