Acroyoga

14 września 2015

Jak było widać po moim weekendowym facebooku, udało mi się nieźle odlecieć. Tak w sobotni poranek doleciałam na warsztaty acroyogi dla początkujących. Dzisiaj parę słów, czym ta acroyoga właściwie jest i jak się do niej zabrać.Co to jest acroyoga? W kliku słowach można opisać ją jako połączenie jogi i ćwiczeń akrobatycznych, chociaż z moich obserwacji bardziej podobna jest do tego drugiego. Ale posługując się fachową definicją:

AcroYoga to połączenie dynamicznej mocy gimnastyki w parach, świadomości jogi i relaksującego masażu tajskiego. Te trzy podstawowe elementy praktyki, znane są już od tysięcy lat, jednak połączenie ich w jeden system jest nowością. Obecnie istnieje kilka szkół, które posiadają uprawnienia do szkolenia nauczycieli tego systemu. Szkoły te nieznacznie się od siebie różnią, ale opierają się na bardzo zbliżonych, podstawowych zasadach.

www.acroyoga.pl

12004934_858745380841979_8545064959667310809_n 12002266_858745094175341_6567096755963936484_n

Podczas takiego treningu jesteśmy zaangażowaniu do jednej z trzech ról:

Bazy -osoby podnoszącej, leżącej na podłodze.

Flyera – osoby podnoszonej, wykonującej ewolucje

Spotter – osoby asekurującej, dbającej o bezpieczeństwo pozostałej dwójki, asekurującej.

Te role się zmieniają, w zależności od chęci i potrzeb. Dla mnie najtrudniej było bazować, bo momentami nogi odmawiają posłuszeństwa. Poza tym mam chore poczucie odpowiedzialności i bardzo nie chciałabym zabić człowieka.

A kto nas uczył i strzegł, żeby kto nie zrobił sobie krzywdy?

11986451_858745460841971_6096015536164045426_n 11225994_858745130842004_3268314839177816926_n

Tej dwójki żadnemu sympatykowi jogi nie trzeba przedstawiać. Marta Witecka, praktyk, teoretyk, nauczyciel, uczeń i popularyzator acroyogi w Polsce. Jambassador organizacji Acroyoga. Juri Kussmaul, akrobata, jogin, artysta. Wystarczy chwilę poobserwować  go podczas, żeby wpaść w zachwyt nad formą. Razem tworzą duet, którego akrobacje porywają nawet laika. Także ekipa zacna.

11822524_858745270841990_2553811607178562593_n 12004775_858745777508606_7924575807095735298_n    Wrażenia? Byłam trochę przerażana kiedy okazało się, że w sobotni poranek spędzimy na sali 3godziny. Zupełnie niepotrzebnie, po chwili nie zauważałam już, jak ten czas leci. Acroyoga, zwłaszcza ta dla początkujących to trening może nie bardzo trudny, ale na pewno pozwalający pokonać wiele własnych barier – dotyku, kontaktu, zaufania zarówno do siebie, jak do drugiego człowieka. No i daje porządnie po mięśniach, które te godziny bez dwóch zdań odczuły. Bardzo dobrze, myślę że przy regularnej praktyce, nawet lufą od czołgu nie zrzucono by mnie z balansu. Dodatkowo wyszłam z sali z uśmiechem i ogromnym zapasem energii, bo atmosfera warsztatów była nie do podrobienia – uśmiech nie schodzący z ust prowadzących zarażał uczestników. Od razu można było poczuć, że spotkała się grupa ludzi która ma do zrobienia coś fajnego.

Dla mnie warsztaty było nowy, superciekawym doświadczeniem i sprawdzianem formy w jakiej jest moje ciało. To na pewno nie było moje ostatnie spotkanie z acroyogą! Jeżeli będziecie mieli okazje skorzystać z warsztatów Marty lub Juriego, nawet nie ma się co zastanawiać – na pewno będziecie zadowoleni?

Próbowaliście już Acroyogi? Podoba wam się taka forma ćwiczeń?

 

  • Life Explorer

    już od jakiegoś czasu marzy mi się wizyta na tych zajęciach, może jak od października zacznę już normalną aktywność fizyczną, to w końcu się wybiorę 😉

  • Wygląda naprawdę rewelacyjnie 🙂 Swoją drogą, od dwóch tygodni noszę się z zamiarem zapisania na zajęcia z tradycyjnej jogi, szukałam czegoś, co pozwoli mi na świadomą pracę z własnym ciałem w postaci lekkich ćwiczeń, jednak wciąż nie wiem na który ośrodek się zdecydować i trochę to odkładam – znów niepotrzebnie. Wcześniej myślałam, że takie rozwiązanie da mi balet, ale niestety po kilku próbach zdecydowanie potrzebuję czegoś wyciszającego, aby zapełnić tę potrzebę 🙂

    • We Wrocławiu z tego co wiem Akademia Ruchu prowadzi fajną jogę 🙂 A na ten balet w końcu się wybrałaś?:)

      • Tak, byłam w szkole baletowej przy Operetce Dolnośląskiej na pierwszych zajęciach i dwa razy w WAB na Orląt Lwowskich, dzisiaj są kolejne zajęcia, ale myślę, że już mi wystarczy – zrobiłam to co chciałam, czyli spróbowałam, po prostu to nie do końca dla mnie jak się przekonałam 🙂 Szukam dalej, tym razem spróbuję z jogą 😉 I zerknę w takim razie na Akademię Ruchu – dziękuję!