Polskie marki taneczne : So Fancy

24 marca 2017

Znacie to uczucie, kiedy w waszej głowie pojawia się baletowy kostium, a potem za nic w świecie nie możecie znaleźć nic nawet trochę podobnego? Ja znam. I znalazłam rozwiązanie na ten problem. Jeśli coś jest w mojej głowie, pewnie jest też w So Fancy.

Czytaj dalej »


Suplementacja w tańcu

14 marca 2017

Era dbania o figurę, bycia fit, kaloryferów i skalpelów ćwiczonych przed telewizorem pociągnęła za sobą nie tylko modę na zdrową dietę, ale też jej syntetycznego wspomagacza – suplementy. Do niedawna kojarzone jedynie z męskim porostem bicka i klaty, powoli wpadają w inne, bardziej subtelne ręce. Dzisiaj o tym, co skłoniło mnie do zainteresowania się tematem.

Czytaj dalej »


Polskie marki taneczne – Hopsa

9 marca 2017

Jak już pewnie wiecie, w kwestii baletowych outfitów jestem totalną patriotką. Polskie marki sportowe, których paleta momentami aż zaskakuje, nie odstępują jakością od zagranicznych konkurentów, za to ceną już tak. I to na korzyść. Dodatkowo, za markami i ich twórcami stoją często historie, które chwytają za serce. Tak było z Hopsa.

Czytaj dalej »


Moim zdaniem: Tancerka

10 stycznia 2017

Z sali kinowej miałam wylecieć jak na skrzydłach i wpaść prosto w wir pracy nad zapisaniem się w kartach tanecznej historii. Zachęcona tematyką i rozpalona recenzjami nad filmem, nie mogłam się doczekać premiery. Wychodząc po głowie kołatała mi się myśl : A miało być tak pięknie.

Czytaj dalej »


Baletowa lista prezentowa

20 grudnia 2016

Święta już tuż tuż, a razem z nimi nadchodzi czas wielkich pytań – co kupić? U miłośników baletu nie ma zazwyczaj takiego problemu, bo cokolwiek związanego z tańcem na pewno spełni wszystkie oczekiwania. Dzisiaj mam dla was listę pewniaków, które na pewno przydadzą się każdemu młodemu tancerzowi, mam nadzieje przyda wam się przy pisaniu listów do Mikołaja ?

PS. Mamo, wiem że to czytasz, mam nadzieje że będzie to inspiracja również dla Ciebie. Nie obrażę się.

Czytaj dalej »


Chopiniana / Bolero / Chroma czyli dlaczego warto oglądać wieczory baletowe

14 grudnia 2016

Wieczory baletowe można porównać do maratonów filmowych. Plusy? Same. Przede wszystkim całkiem przypadkiem możemy trafić na pozycję, którą normalnie nie zainteresowalibyśmy się, dużo na tym tracąc. Po drugie, istnieje mała szansa, że chociaż jeden z proponowanych tytułów nie zdobędzie naszego serce. Po trzecie, nie musimy kilka razy przemierzać drogi z domu do opery w szpilkach. Tego rodzaju gale to też dobry pomysł, kiedy chcemy zaprosić na balet kogoś. kto nadal ma uprzedzania – krótka, urozmaicona forma na pewno go zachęci do dalszego odkrywania świata baletu.

Czytaj dalej »


Jak pójść do opery i przeżyć?

2 listopada 2016

Wiele raz wybierając wieczorne wyjście do Opery, zamiast do klubu musiałam pokazywać źrenice i tłumaczyć, że jestem trzeźwa i jeszcze nie zwariowałam. Ta forma sztuki cały czas wiążę się z całą masą mitów, stereotypów i przekonaniem, że to emerycka rozrywka. Przekonaniem na tyle mocnym, że na korytarzach tych wielkich gmachów częściej spotykam rówieśników mojej babci, niż moich ewentualnych kolegów ze szkolnej ławki. Myślę, że moim koledzy z ławki po prostu nie wiedzą co tracą.

Dzisiaj z rozkoszą obalę kilka mitów, które często słyszę namawiając kogoś na wspólne wyjść na balet:

Czytaj dalej »


Instagram – ulubione profile

23 sierpnia 2016

O tym, że na instagramie oprócz dokumentacji codzienności można znaleźć całą masę insporacji i uczty dla oczy chyba nikogo nie muszę przekonywać. Dzisiaj trochę o profilach, które śledzę – przede wszystkim baletowych, ale nie tylko! 🙂
Czytaj dalej »


Relacja z warsztatów we Wrocławiu

8 sierpnia 2016

Wrocław zawsze będzie dla mnie maksymalnie sentymentalnym miejsce. Mimo, że teraz moje życie jest związane z Warszawą i pewnie na długo tu zostanę, to właśnie Wrocław ma i będzie miał zawsze szczególne miejsce w mojej głowie i serce. No ale, nie wpadajmy w ten ckliwy ton….

Czytaj dalej »


Polskie marki taneczne

15 lipca 2016

Tak, w życiu każdego młodego tancerza w wieku dwudziestu kilku lat debiutującego, nadchodzi taka chwila, że przestajemy się wstydzić. Dresy i luźne koszulki zamieniamy na białe rajstopy i czarne body, kupujemy ocieplacze i komplementujemy outfit „prawdziwej dużej baletnicy”. Te cztery lata temu, na rynku rządziło kilka wiodących, zagranicznych i często nieprzyzwoicie drogich marek. Teraz sytuacje wygląda totalnie inaczej – cały strój, możemy złożyć z lokalnych ubrań, które w żaden sposób nie odbiegają, a często wyprzedzają zagraniczny asortyment.

Czytaj dalej »