Czy męski balet jest męski ?

3 stycznia 2017

Nie ukrywam, że zostałam zainspirowana. Kiedy na mojej skrzynce pojawił się kolejny e-mali z serii „Jestem dwudziestokilkuletnim facetem, bardzo bym chciał zmierzyć się z baletem ale nie wiem, czy prawdziwemu facetowi to wypada i czy koledzy mnie nie wyśmieją”, najpierw wpadłam w nostalgię przemyśleń nad rolą prawdziwego mężczyzny w dzisiejszym świecie, a potem naszła mnie chęć rozmowy. I to będzie szorstka, męska rozmowa moi mili Panowie.

Czytaj dalej »


Dlaczego kobieta powinna mieć pasje?

6 grudnia 2016

Tytuł trochę przewrotny, bo oczywiście pasje powinien mieć każdy. Nie mniej, dzisiaj bardziej o nas – kobietach. Dlaczego? Bo to my najczęściej mam tendencje do zapominania o sobie, odsuwania siebie na dalszy plan, stawiania ponad nami chłopaka, partnera, męża, dzieci czy w ogóle innych ludzi. I im jestem starsza, tym bardziej wydaje mi się, że to nie jest nasza decyzja, a bardziej rodzaj oczekiwania społecznego. A to właśnie pasja może nam dać miłość – tą najważniejszą, do samej siebie.

Czytaj dalej »


Jak znaleźć czas na trening?

5 października 2016

Często słyszę „ja to bym zaczęła trenować, ale nie mam na to czasu”
Nie będę się chwalić, ale mam poczucie, że o braku czasu to ja akurat co nieco wiem.

Czytaj dalej »


Taniec klasyczny – forma rekreacyjna

16 czerwca 2016

„Nie idę na siłownie, przecież i tak nie zostanę już kulturystą”
” Po co będę chodził na basen, skoro i tak nie będę nigdy robił tego zawodowo”
” Fitness? Jesteś za stary, nie ma sensu żebyś tracił czas, nic nie osiągniesz”

Ile razy słyszeliście powyższe zdania? Ja ani razu. Tymczasem, jeśli użyjemy je w kontekście baletu, to już chleb powszedni. Plusy, jakie taniec klasyczny niesie dla naszego ciała i umysłu, uprawiany w rekreacyjne formie cały czas są niedoceniane. A to duży błąd ! Dzisiaj trochę o tym, co daje balet, jeżeli potraktujemy go jak fitness czy siłownie – uprawiany nie dla sceny, a dla dobrej formy i lepszego samopoczucia.

Czytaj dalej »


Co się udało – Maj

8 czerwca 2016

Kochani, czerwiec za pasem, więc czas najwyższy na podsumowanie maja. To był miesiąc w którym przede wszystkim zdecydowanie wyszłam ze strefy komfortu, próbowałam nowych rzeczy i ścigałam się z czasem. Bez dwóch zdań maj był dla mnie łaskawy – policja nie odholowała mi samochodu, nie zalało mi mieszkania, nie wydarzyło się wiele sytuacji w którym mogłam się popisać moją wyszukanym arsenałem wulgaryzmów. Czerwiec już zdążył mnie zdenerwować.

Czytaj dalej »


Moja dieta + przykładowy jadłospis

25 kwietnia 2016

Jedzenie ostatnio jest tematem kontrowersyjnym. Produkty zakazane i superfood dublują się na różnych listach. Zwolenników weganizmu, odrzucenia laktozy, soi, mięsa, warzyw strączkowych jest tyle samo co fanów „jedzenia wszystkiego, bo żyje się raz”. Dorzućmy jeszcze do tego balet, ze wszystkimi mitami, wacikami i anoreksją, z czego ostatniego użyjmy w popularnym i uproszczonym znaczeniu. Z jedzenia zostaje oglądanie zdjęć w książce kucharskiej.

Czytaj dalej »


Bezy z ciecierzycy

21 sierpnia 2015

Nie będę wam wkręcać, że to jest super dietetyczne, nietuczące i niepowiększające odwłoku danie. Szklanka cukru, która zostaje wpakowana do miksera podczas ubijania bezy na pewno nie jest bez znaczenia. Nie mniej, w porównaniu do zwykłych, jajecznych przyjemności, taką przekąskę można uznać jako wersję light. Jest to też świetna alternatywa dla wegan i osób nietolerujących jajek. Dla mnie był to eksperyment, chciałam sprawdzić, czy traktując wodę z ciecierzycy jak jajko, faktycznie coś z tego wyjdzie. I wyszło! Dużo lepsze niż standardowe bezy, z lekkim, karmelowym posmakiem, cudownie kruche i delikatne. Dzisiaj zdradzę wam przepis, jak zamienić wodę w bezę 🙂

Czytaj dalej »


Szybkie pączki bezglutenowe

12 lutego 2015

Dzisiaj dzień w którym można spokojnie, ze światowym pozwoleniem objeść się do nieprzytomności. Tłusty czwartek nie musi być jednak tak tłusty jak o nim mówią!

Czytaj dalej »


Wegetariańskie burgery bez glutenu

10 grudnia 2014

Na wegetariańskie burgery zachorowałam, kiedy pierwszy raz w restauracji zamówiłam wersje z batatem i kaszą jaglaną. To było objawienie dla mnie – zdeklarowanego mięsożercy. Potem próbowałam powtórzyć ten smak w domy, jednak za każdym razem czegoś mi w nich brakowało.  Do teraz! Ten przepis w końcu jest idealnie kompletny! No ale od początku.

Czytaj dalej »


Bezglutenowe babeczki na słono

9 listopada 2014

Idziesz jutro do pracy? Znowu masz wizję takich samych kanapek? Zerwij z rutyną, zrób babeczki!

Nie, nie zatrudniłam się jako prezenter w telezakupach. Po prostu mam dość kanapek w pracy. Serdecznie dość. Postanowiłam uszczęśliwić siebie, męża i współpracowników czymś mniej banalnym. Rozeszły się błyskawicznie!

Czytaj dalej »