Pointy dla początkujących – modele

18 listopada 2015

Przychodzimy na pierwszą lekcje baletu. Potem drugą, dziesiątą, setną. I nagle, niespodziewanie, pojawia się ten moment, kiedy zakładamy pointy. Ten pierwszy raz. Nie od dziś wiadomo, że przy pierwszych razach warto zwrócić baczniejszą uwagą na towarzystwo. I tu rodzi się pytanie? „Jakie pointy nadają się na pierwszy raz?”

Odpowiedz jest prosta – nie wiem. Pointy to nie rower, gdzie z góry wiadomo że najpierw masz cztery koła, potem dwa, a jak jesteś wymiataczem,, to kupujesz z karbonu za równowartość dobrego samochodu. Pointy są bardziej jak krem do twarzy – czasami kupisz taki 60+ i działa na Ciebie idealnie, chociaż z pozoru nic by nie wskazywało na to, że się polubicie.

Są na pewno rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i dzisiaj was nimi poczęstuje.

Zasada nr 1: Pointa musi idealnie leżeć na stopie. Nie wyobrażasz sobie co się dzieje z nogami, kiedy stopa w poincie lata, a po kilku ćwiczeniach jeszcze się ślizga. Wtedy tak, sztuka stania na pointach zaczyna być niewyobrażalnie trudna.

Zasada nr 2: Pointa nie może być za krótka. Efekt za krótkiej pointy jest taki, że za Boga nie możesz wejść na półpalce. Na czubki tak, ale na półpalce nigdy w życiu. Dodatkowo pointa pije w palce, piętę i jest mocno naciągnięta. Ćwiczenia w czymś takim są męką.

Teraz to najważniejsze: jak powinna leżeć idealna pointa?

Idealne pointy są wygodne. Jasne, w granicach rozsądku, bo to dalej stanie na palcach, jednak nic nie może Cię uwierać, miażdżyć Ci palców, latać na stopie. Na początku dobrze zainwestować w takie, które wyrabiają się stosunkowo łatwo lub w ogóle nie potrzebują obróbki. Po kilku lekcjach same stwierdzimy, czy stoi się nam w nich stabilnie, noga nie przelatuje i wchodzimy na pełny czubek. Samo stanie na czubkach może nam sprawiać problem, ale pointy nie powinny nam dodatkowo w tym przeszkadzać.

Czy polecam jakiś konkretny model point?

Wolałabym nie polecać nic, bo każdy powinien sam na własnej stopie przetestować co się da i wybrać. Z drugiej strony rozumiem, że w całym pointowym inwentarzu można się ostro pogubić i zniechęcić. Jest kilka modeli, na które moim zdaniem powinny zwrócić uwagę młode baletnice:

1. Grishko Elite: Pointy mają dość szerokie czubki, przez co są stabilne.

2. Sansha Recitale: Polecane dla początkujących, bardzo miękkie.

3. Bloch Balance European: Mój faworyt, zwłaszcza model z wbudowaną wkładką na palce. Szerokie i stabilne, dość twarde i wymagające wyrobienia.

Droga do idealnych point, musi odbywać się na zasadzie prób i błędów, z przewagą błędów. Z czasem weryfikujemy swój wybór, próbujemy nowości. Nie mniej, nie ma się co zniechęcać po kilku wpadkach, bo komfort używania „tych idealnych” jest wart wszystkie.

A jak wy wspominacie swoje pierwsze pointy?:)

  • Annieblk

    W październiku pierwszy raz stanęłam na pointach, a mam 18 lat. Twój blog dał mi niesamowitą motywację, że mogę spełnić moje marzenia i tańczyć balet. Jestem tancerką od 15 lat, ale klasyką zajmuję się dopiero od tego roku szkolnego i po miesiącu wskoczyłam na pointy! Dziewczyny walczcie i nie poddawajcie, bo wszystko jest możliwe <3

    • Lili

      serio? 🙂 to mile, chociaz…dla mnie nie do konca wszystko jest to mozliwe

      • Dominika

        Lilu, ja weszłam na pointy po 3 miesiącach, miałam 21 lat, wczesniej nie tańczyłam nic. Po roku miałam juz mała rolka w spektaklu na pointach;)

      • Lili, ja stanęłam na pointach po 3 miesiącach od pierwszej lekcji, nigdy wcześniej nic nie ćwicząc 😉 Jak człowiek chce, to wszystko jest możliwe 🙂

        • Lili

          jestes wspaniala <3

        • Kalcula

          Czy kończyłaś jakąś Państwową Szkołę Baletową? Jeśli tak to napiszesz jaką? Wiem, mało na temat, ale prooszę!!!1

          • Nie, nie kończyłam szkoły baletowej, na pierwszej lekcji baletu w życiu znalazłam się, jak miałam 21lat:)

  • Marta N

    Moją pierwszą parą point były Recitale z Sanshy. Mam je do dziś, nie potrafię się z nimi rozstać… Kupiłam je przez internet i nie trafiłam z rozmiarem, na szczęście mogłam wymienić na większe. Dziś z perspektywy czasu wydaje mi się, że ta pierwsza para przede wszystkim powinna być w miarę możliwości dość miękka i niezbyt trudna w wyrobieniu. Tak naprawdę pierwszy kontakt z pointami i tak jest trudny, a ćwiczenia niezbyt zaawansowane – trzeba po prostu wzmocnić stopę i przyzwyczaić całe ciało do pozycji en pointe. Nie warto też spieszyć się z pierwszymi pointami – dobrze jest opanować technikę baletową na tyle, żeby później nie poświęcać jej en pointe zbyt wiele czasu. Chodzi przecież o to, żeby tańczyć, a nie po prostu wskakiwać na pointy.

    Po pierwszej parze dobrze jest przyjrzeć się swojej stopie, określić jej kształt (a zatem czy jest ona grecka, egipska czy wieśniacza), ocenić siłę i elastyczność podbicia. W internecie (w tym na forum balet. pl) jest całe mnóstwo pomocnych informacji na ten temat, także w zakresie rozmiarówki poszczególnych marek. A potem można już szukać i testować, porównywać kształty boksu, oceniać twardość podeszwy. I rzeczywiście z pointami jest trochę tak jak z kremem do twarzy – czasem najmniej oczekiwany model okaże się być zaskakująco dobrym.

    Żałuję trochę, że moją pierwszą parą nie był Grishko Novice – pointy tej firmy mi służą, a ten model przeznaczony jest dla początkujących i podobno stanowi miękką wersję innych modeli Grishko (odpowiednio Elite, Fouette itd.). No ale trudno, moją pierwszą parę nadal kocham i do dzisiaj pamiętam te pełne ogromnego bólu próby ich rozrabiania. I tę euforię, kiedy ma się już pełne czubki i niezły balans 🙂

    • U mnie na blogu też był wpis o określaniu kształtu stopy, nie mniej – metoda prób i błędów 🙂 Bardzo dużo osób zachwala Novice, chyba też musze ich spróbować! I to fakt, euforia po pierwszym stabilnym staniu en pointe nie do zapomnienia 🙂

      • Marta N

        Dla Ciebie Novice będą chyba zbyt miękkie – o ile pamiętam, mają tylko twardość SS. Zapewne zbyt szybko by się zużyły, bo jednak ćwiczysz dużo, a nowa para point to nie jest tania sprawa… No i są dla początkujących – a początkująca nie jesteś 😉

      • Kalcula

        Miałam, nic szczególnego…

  • Kardi

    Cześć 😉 Czy mogłabym poprosić o twój e-mail. Mam 15 lat i s taję przed wyborami życiowymi i balet odgrywa tu znaczną rolę. Chciałabym się kogoś poradzić i wydaję mi się, że mnie zrozumiesz.
    P.S. Nie działa mi zakładka z kopertą – program się nie otwiera.
    Pozdrawiam, Wiki.

  • Kalcula

    Moimi pierwsze pointy były z Sanshy, dobierała mi je pani z profesjonalnego sklepu baletowego, miałam 11 lat. Ale moim dużym problemem jest podbicie i ogólnie silne nogi- łamię pointy po 2 godzinach!!!! I prosiłabym Cię o pomoc- które pointy wybrać? Tańczę 5 lat (tak profesjonalnie) i wszystkie moje pointy są złamane w pół.

    • A próbowałaś Vaganovą z Grishko? To ponoć najtwardsze pointy ever 🙂

      • Kalcula

        Dzięki. 🙂