Baletki TOP 3

11 stycznia 2016

Baletki, podobnie jak point stanowią dla tancerza „drugą stopę”. Ważne, aby były komfortowe, nie przeszkadzały nam w ćwiczeniach i podkreślały to co w stopie najlepsze. Nie jestem fanką baletek, jednak przez lata treningów miałam okazje przetestować co nieco. Dzisiaj moją wielka trójką, czyli baletki w które warto zainwestować 🙂
1. Bloch Pro Elastic

s0621l

Baletki z bardzo charakterystycznym obszyciem -gumka przechodzi nie tylko w x na podbiciu, ale otacza całą stopę zastępując troczek. Pomaga do dopasować baletkę idealnie do stopu i likwiduje problem, że źle zawiązany troczek nam ucieknie. Podeszwa jest dzielona, bawełniana ze skórzanymi wstawkami. Baletki nie ślizgają się, ładnie podkreślają podbicie – przy pierwszym spotkaniu zdziwiłam się, że tak wygląda moja stopa 🙂 Dobrze znoszą pranie i suszenie, są wytrzymałe i trwałe.

producent: Bloch
podeszwa: dwudzielna
kolor: czarny, cielisty
rozmiary : od 35 do 42 ( występują również połówki rozmiarów )
cena: 85zł
dostępne: Etiuda

2. Grishko Performance 6

Model 6

Bardzo klasyczny model o typowej wyglądzie  – skórzana, dzielona podeszwa, troczek do regulowania szerokości, poprzeczne gumki do samodzielnego wszycia. Od spodu jednak przestaje być tak typowo – w tym modelu cięcie na podeszwie zastąpione zostało gumką, zrezygnowano ze szwów bocznych, przez co baletka na stopie wygląda dużo lżej, ładniej podkreśla podbicie. Baletki nie ślizgają się, nie obcierają, są wytrzymałe.

producent: Grishko
podeszwa: dwudzielna
kolor: czarny, cielisty, biały
rozmiary : od 33 do 46
cena: 85zł
dostępne: Elite

3. Baletki Decathlon
83Jak prezentują się na stopie możemy zobaczyć na zdjęciu profilowym. Mój absolutny ulubieniec, ganialna relacja ceny do jakości. Baletki w klasycznym kształcie, z dzieloną podeszwą i regulowanym troczkiem. Skórzane podeszwa posiada miękką wkładkę, dzięki której stopa mniej się męczy nawet przy długich godzinach w baletce. Testowałam tylko wersję płócienną, ale dostępne są też w wersji skórzanej. Nie obcierają, ładne dopasowują się do stopy, dobrze znoszą pranie. Mimo dużo niższej ceny nie  ustępują jakością dwóch pozostałym.

producent: Decathlon
podeszwa: dwudzielna
kolor: czarny, cielisty (płótno i skóra)
rozmiary : od 33 do 41
cena: 49zł
dostępne: Dechatlon

Tak wygląda mój prywatny ranking baletek wygląda tak, jednak najbardziej lubię ćwiczyć w zwykłych, bawełnianych skarpetkach. A jakie są Twoje ulubione baletki? 🙂

  • nata

    A może jakiś filmik z ćwiczeniami na wykręcenie i otwarcie?
    Świetny post, pozdrawiam 🙂

    • Post z ćwiczenia na wykręcenie już jest :)http://whitepointeshoes.pl/balet/trening-otwarcie-bioder/ filmik też będzie !

  • I po co ja tu włażę, skoro mojemu obuwiu bliżej do traperów niż baletek? 🙂

    Bardzoooo się cieszę, że mi ostatnio o sobie przypomniałaś! Umknęłaś mi gdzieś w fejsbukowym gąszczu, tęskniłam :).

  • Grishko są super 🙂 ja również jestem zadowolona ze swoich zwykłych baletek z Freedance 🙂
    Natomiast te z decathlonu są dziwne rozmiarowo. Przymierzyłam swój rozmiar – za ciasne, wzięłam rozmiar większe- za luźne, a z baletkami innych firm nie miałam takiego problemu…może po prostu mam dziwną stopę 😀

  • Lina

    A ja mam szczupłe, szpiczaste stopy i trudno było mi dobrać baletki które będą leżały idealnie, zawsze gdzieś był nadmiar materiału.. Pod choinkę, po uprzedniej konsultacji dostałam http://freedusa.com/shoes/ballet-slippers/type-c-split-ballet-slippers.html takie cudo i oszalałam, są jak druga skóra 😉

  • Marta N

    Ja nie jestem oryginalna – moim numerem jeden zdecydowanie jest model 6 Grishko – Performance. Moją ukochaną parę doprowadziłam do kilku konkretnych przetrać i dziur, i jakoś nadal nie potrafię się z nimi rozstać, choć ćwiczę w nich rzadko. Aktualnie ćwiczę w Blochach, nie pamiętam nazwy modelu, ale albo jest to Pro Arch, albo Pro Elastic, o którym piszesz. Jestem z nich również bardzo zadowolona, choć chyba powinnam wybrać nieco węższy model, ale sporym plusem są rozmiary, które są bardzo zbliżone do rozmiarów Grishko. Uwielbiam też Blochy za ten cielisty kolor, choć na początku w ogóle mi się nie podobał, a jednak okazał się bardzo praktyczny, bo zazwyczaj na zajęcia zakładam rajstopy z dziurą i podwijam je, a ten cielisty kolor dobrze zlewa się z odcieniem skóry i nieco wydłuża linię nogi.

    Teraz boję się ryzykować z tańszymi baletkami – kiedyś przetestowałam kilka takich modeli (Freedance, Akces, nawet model 1 Gishko) i choć wtedy niewiele miałam do zarzucenia, to odkąd spróbowałam ćwiczeń w modelu Grishko Performance, poczułam zbyt dużą różnicę, by podejmować ryzyko. Ale to kwestia indywidualnych upodobań – na pewno zawsze warto szukać. Jak będę w Decathlonie, to na pewno przymierzę model, który tak zachwalasz 🙂

  • Ola Chochół

    Tez mam te baletki z Decathlonu i ogromnie polecam! 🙂 chociaż chyba osobiście wolę, jeżeli baletki są całe skórzane 🙂

  • Ja od dzisiaj jestem posiadaczką tych z Decathlonu, jutro sprawdzą się na zajęciach 🙂 wybrałam wersję płócienną, na stopie prezentują się naprawdę ładnie. I tak jak już jedna z dziewczyn wspominała – też miałam problem z rozmiarem, bo w moim normalnym rozmiarze było za ciasno, rozmiar większe trzymają się dobrze jak są trochę ściągniete gumeczki. Ale i tak jestem bardzo zadowolona 🙂

  • Panna Pollyana

    Moja top lista 🙂 rowniez uwielbiam te baletki w tej samej kolejnosci :)))